Dzisiaj krótki bo padam na ryjek <3 Zapraszam do czytania
~~~
- Jak to wrócił do żywych ?! - krzyczał wściekły Mefistofeles. - Emm panie- Ezekiel skulił się i odpowiedział zachrypniętym głosem, godnym Gollum'a- On, to Abaddon, to on zwrócił mu ciało, ale nie hoho co to to nie duszy nie odzyska.
Pierwszy z Upadłych spojrzał na niewielkie pudełeczko stojące po jego prawicy.
- Jego dusza, jest taka czysta, niewinna- zacisnął zęby- Nie może do niego wrócić ! Nigdy ! Wróci do niego wtedy, gdy padnę na kolana przed Stworzycielem i powiem '' Jesteś "
- Ale, ale Najokrutniejszy słowo upadłego ...
- Zamilcz niewydarzony jąkało ! Macie sprowadzić mi tu Rosier'a !
Gdy te słowa zabrzmiały zatrzęsło się całe Królestwo 12 Upadłych, a zdeprawowane anioły oraz inne demony wyszły na powierzchnię pod postacią istot ludzkich by znaleźć jednego, Rosier'a.
~~~
- Ross ? Wyłączasz się dość często odkąd powiedziałam ci o tym całym rodzeństwie Lynch- spojrzałam na niego lekko zniesmaczona- O co chodzi ?- Nie, o nic znaczy o coś - zaczął wyginać palce i się jąkać- Nie wiem.
- Na pewno dobrze się czujesz ? Może rąbnąłeś łbem o coś twardego wtedy na plaży ?- zaśmiałam się
- Tak walnąłem o piach - oblizał usta i podszedł do mnie- Jestem wampirem !
Zaczęliśmy się ganiać po parku, w końcu Ross mnie dogonił, wziął mnie przez ramie i poszedł nad staw.
- O nie ! O nie ! Nie waż się ! - śmiałam się i kopałam blondyna po brzuchu.
- Oooo Tak !- krzyknął i wrzucił mnie do stawu, ale nie zostanę mu dłużna o nie !
Wynurzyłam się i również go wciągnęłam. Śmialiśmy się jak idioci.
- Ejj Ross ?
- Da ?
- Fajny jesteś- powiedziałam i wtuliłam się w chłopaka....
~~~
- Te noc spędzisz u mnie - powiedziała Katie rozścielając mi łóżko.- Dziękuję Ci - cmoknąłem ją w czoło.
-Dobranoc- powiedziała i zamknęła drzwi.
Usłyszałem złowieszczy śmiech....
† † †

Fajnie, ale no wiesz... ZA KRÓTKO. :]
OdpowiedzUsuńdbnoc Mack xD :*
NOMINOWAŁEM CIĘ DO LBA! ^^
OdpowiedzUsuńWBIJAJ NA MOJEGO BLOGA. :P
http://jestemculeveb.blogspot.com/